Gry Kuchenne - blog nie tylko kucharski | Muffiny z czekoladą i malinami
64
post-template-default,single,single-post,postid-64,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive

18 Wrz Muffiny z czekoladą i malinami

Muffin to coś zdecydowanie optymistycznego. Poniżej wersja z malinami i czekoladą. Doskonałe jeśli nie masz zbyt dużo czasu, chcesz wszystko zrobić w jednej misce i niekoniecznie odpalać ciężką artylerię w postaci miksera. Smakują beztroską, słodyczą i latem.
[separator top=”10″ style=”dashed”]
[one_half last=”no”]

ico2Składniki

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • sczyptę soli
  • 2 jajka
  • szklankę mleka (od 0,5% do 3,2%)
  • pół kostki masła
  • mały koszyczek malin (250 gram)
  • tabliczkę średnio gorzkiej czekolady (40-50%)[/one_half]

[one_half last=”yes”]

 

Do polewy lukrowej

  • 1 białko
  • 3/4 szklanki cukru pudru

Proporcje przewidziane na 20 sztuk muffinów.

  • Temperatura: 180 stopni
  • Czas pieczenia: 25 – 30 minut[/one_half]

[separator top=”10″ style=”dashed”]

ico1Przepis

[one_half last=”no”]

Najpierw wszystko, co sypkie

1. Mąkę dokładnie mieszamy z proszkiem do pieczenia(Jeśli tego nie zrobimy muffiny mogą nam się zachować niestosownie i równo nie wyrosnąć) Dodajemy cukry, sól i wszystkie razem mieszamy, najlepiej w dość głębokiej i pojemnej misce.

2. Czekoladę, jeśli jeszcze jej nie rozpakowaliśmy kruszymy zdecydowanie. Jeśli juz rozpakowaliśmy również kruszmy, tylko idzie nam trochę mniej zgrabnie. Malin nie myjemy tylko dokładnie oglądamy czy… No wiecie. 🙂  Po czym dorzucamy jedno i drugie do naszej miski. Zostawiamy tylko około 20 sztuk owoców – przydadzą nam się do dekoracji.

Teraz płynne

3. Roztapiamy masło w rondelku i studzimy. W międzyczasie jajka roztrzepujemy z mlekiem. Gdy tłuszcz wystygnie wlewamy masło i jajka z mlekiem do sypkich składników.

Robimy zamieszanie

4. Niedokładnie mieszamy wszystko ze sobą. Nie mikserem, łyżką. Nie robimy miazgi z delikatnych malin ani brońcie bogowie jednolitej masy. Jak są grudki, znaczy, że jest dobrze. Ciasto ma mieć konsystencję półpłynną, trochę mazistą – to tak na wszelki wypadek gdyby ktoś niepokoił się, że coś poszło nie tak.[/one_half]
[one_half last=”yes”]

I pieczemy!

5. Foremki albo blachę do muffinów, w zależności do tego czym dysponujemy wykładamy papilotkami. Jeśli akurat ich nie mamy, doskonale sprawdzi się papier do pieczenia pocięty na kwadraty którym troskliwie wyścielamy foremki.

6. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. W elektrycznym można włączyć termoobieg. Umieszczamy nasze cudeńka w środku i pieczemy 25 – 30 minut.

Dekororowanie

7. Białko ubijamy dosypując stopniowo cukier puder. Można dodać kilka kropel cytryny. Z  takich proporcji nie wyjdzie nam gęsty, bieluteńki lukier tylko bardziej rzadka polewa lukrowa. I o to chodzi, bo muffiny nie przepadają za grubą warstwą ciężkiej dekoracji. Ich esencja jest w środku.

8. Polewamy przestudzone muffiny polewą i na każdej umieszczamy jedną z malin, jeżeli pamiętaliśmy, żeby je zostawić i nikt ich w między czasie nie zjadł. Gotowe. [/one_half]

muffiny z czekolada i malinami

 

muffiny malinowe

 

No Comments

Post A Comment

1 × three =