Gry Kuchenne - blog nie tylko kucharski | Najlepsze pierniczki na Boże Narodzenie
3142
post-template-default,single,single-post,postid-3142,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive

19 Gru Najlepsze pierniczki na Boże Narodzenie

Zwykle nie mam większego problemu z napisaniem wstępu do przepisu. W tym wypadku problemem może być raczej, żeby ten wstęp w odpowiednim momencie skończyć. A może być ciężko, bo mamy dzisiaj przed sobą prawdziwe arcydzieło. Lebkuchen czyli po niemiecku pierniczki, to jeden z najlepszych przepisów jakie kiedykolwiek powstał. To co wyrabiają te ciastka z kubkami smakowymi, jest nie do opisania. Mięciutkie w środku, z zewnątrz rumiane, lekko pikantne, wręcz wykwintne, pełne imbiru, cynamonu, goździków i skórki pomarańczowej. Z cytrynowym lukrem, który jest jak wisieńka na torcie i domyka całość kompozycji łaskocząc leciutko w język. Pierniczki, które na mojej liście zajmują absolutne miejsce numer jeden. W dodatku są magiczne, z pieca wychodzą miękkie, potem twardnieją tak, że zaczynasz mieć wątpliwości czy wszystko na pewno poszło dobrze… Po dwóch dniach spędzonych w puszcze – objawienie. Dylemat jest jeden – na ile wcześniej przed Świętami należy je upiec, bo z jednej strony naprawdę mogą dłużej poleżeć, ale z drugiej strony… naprawdę nie mogą. Są zbyt dobre. Sami rozumiecie.

[separator top=”10″ style=”dashed”]

ico2Składniki

  • 250 g mąki pszennej
  • 80 g zmielonych na pył migdałów (polecamy kupić zmielone)
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 200 ml płynnego miodu (uwaga 200 ml to w przeliczeniu 280 g)
  • 150 g masła
  • pół szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej i cytrynowej
  • / opcjonalnie skórki otartej z 2 cytryn i 2 pomarańczy

Lukier cytrynowy

  • 100 g cukru pudru
  • sok wyciśnięty z połowy cytryny
  • 1 łyżka ciepłej przegotowanej wody

Z podanych proporcji wyszło równo 60 absolutnie genialnych pierniczków. Z tym, że potem upiekliśmy ich drugie tyle.
[separator top=”10″ style=”dashed”]

ico1Przepis

1. Mieszamy w misce wszystkie sypkie składniki – mąkę, zmielone na pył migdały, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, cynamon i przyprawę do piernika.

2. W rondelku podgrzewamy miód z masłem aż do roztopienia masła, co jakiś czas mieszamy. Odstawiamy na chwilę na bok, ale nie do wystudzenia.

3. Miodem z masłem zalewamy sypkie składniki.

4. Dorzucamy pokrojone drobno posiekane kandyzowane skórki i mieszamy do uzyskania gładkiej masy bez grudek. Wystarczy łyżka i dosłownie minuta – wszystko połączy się elegancko.

5. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na jakiś czas do wystudzenia.

6. Formujemy kulki ciut mniejsze od włoskiego orzecha, delikatnie spłaszczamy i układamy na wyłożonej papierzem dużej, płaskiej blasze. Delikatnie spłaszczamy i w razie potrzeby poprawiamy brzegi, tak, żeby były idealnie okrągłe.
UWAGA: Nie kładziemy ich zbyt blisko siebie, bo rosną bardzo ładnie w szerz, więc muszą mieć na blasze nieco przestrzeni.

7. Pieczemy około 12 minut na 180 stopni bez termoobiegu, najlepiej po jednej blasze.

Uwaga techniczna: Nie ma w tym większej filozofii, ale trzeba wyczuć sprawę. W przypadku pierniczków każda zbędna minuta w piecu czyni wiele szkody w ich piernikowym jestestwie, a pierniczek, który spędził w piecu zaledwie kilka chwil dłużej od swojego kolegi, może być zupełnie nie do POZnania (a nawet nie do Warszawy) i pół biedy wygląd, cierpi na tym zdecydowanie smak. Więc pilnujemy, żeby było na złoto, ale nie na zbyt rumiano.

8. Po wyjęciu z pieca nasze piernikowe kółeczka będą niesamowicie miękkie. Zostawmy je na dwie minuty, żeby trochę ochłonęły i staną się twarde jak kamień. SPOKOJNIE. Odstawiamy je do wystudzenia, a następnie lukrujemy. Po całkowitym zastygnięciu lukru, chowamy je do puszki przynajmniej na 1 dzień. Jeśli wszystko poszło dobrze – a poszło na pewno – magia Świąt zadziała i wyciągniemy mięciutkie, puszyste pierniczki.

Hoł, hoł, hoł…

Lukier cytrynowy
Ucieramy cukier puder, sok cytryny i wodę aż uzyska pożądaną konsystencję. (Czyli około minuty) Jeśli jest za rzadko / za gęsto naprawiamy to wedle uznania. To tylko lukier, musi w końcu wyjść dobrze. 🙂
Warto zrobić to w miarę płytkim naczyniu, ponieważ pierniczki najszybciej i najłatwiej lukruje się przykładając je powierzchnią do tego lukru. Przy liczbach powyżej 100 ma to duże znaczenie. No i drugą wolną reką, można na przykład poplotkować z Mamą przez telefon. 🙂

1pierniczki swiateczne puszka
 
pierniczki
 

[separator top=”30″ style=”dashed”]

ico6Info

  • Przepis jest mariażem słynnego już przepisu z mojewypieki.com oraz GoodFood ‚Cupcakes & small bakes’. Udanym mariażem dodajmy.
  • Ciasto na pierniczki nie musi leżakować. Natomiast po upieczeniu musimy je koniecznie polukrować i dać dzień na zmięknięcie.
  • Pierniczki polukrowane można przechowywać długo. (Znów ta puszka) Naprawdę długo. Ale zazwyczaj długo się nie udaje. Podpatrzonym sposobem my wkładamy do tej puszki kilka plasterków jabłka i co parę dni je wymieniamy.
  • Słowo dajemy, że to naprawdę tak ma być, że po upieczeniu są twarde i bez szału. Ich moc przychodzi za jakiś czas i wtedy będzie Wam głupio, że stwierdziliście, że to nic specjalnego, bo są zdecydowanie nadzwyczajne. 😉
  • Jeśli chodzi o Boże Narodzenie 2013 – absolutny MUST BAKE. Pierniczki wyglądają uroczo, ale zupełnie zwyczajnie, więc nie można dać się zwieść.
  • Lukrowanie najlepiej przeprowadzić na folii aluminiowej, którą po skończonym zabiegu bez żalu wyrzucimy. Deski, talerzyki czy inne blaty wymagające mycia z lukru – niby można, ale szkoda czasu. 🙂
  • Nie nalezy pomijać skórek z pomarańczy i cytryny, to one nadają całej sprawie takiego rozmachu. Jeśli nie dysponujemy kandyzowanymi, jak już wyżej wspomniano – można użyć skórki otartej z owoców.
  • Te pierniczki nie nadają się na choinkę, zwyczajnie ich tam szkoda, zresztą konsystencja ciasta pozwala raczej jedynie na lepienie kółek, nie bardzo jest szansa na wycinanie kształtów. Oczywiście jak się ktoś uprze… Zdecydowanie lepszym pomysłem jest jednak zapakowanie ich w małe paczuszki i obdarowanie najbliższych. Nawet w festiwalu świątecznych wypieków, zdecydowanie zapadną w pamięć.
No Comments

Post A Comment

seven + 5 =