Gry Kuchenne - blog nie tylko kucharski | Szwedzkie bułeczki z cynamonem
3275
post-template-default,single,single-post,postid-3275,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.9.2,vc_responsive

12 Lut Szwedzkie bułeczki z cynamonem

Czy kryminały mogą być kulinarną inspiracją? Zaręczam, że mogą i to bardzo. Skandynawia, gruba wełna, chłodny klimat, dyskretna życzliwość. I oczywiście rozgrzewająca kuchnia. Cynamonowe bułeczki to jedna z rzeczy, która pojawia się w każdej książce Camilli Läckberg z jej kryminalnej serii. Objadają się nimi bezwstydnie wszyscy bohaterowie i robią to tak sugestywnie, że te bułeczki zaczęły być obowiązkowe na naszej liście do upieczenia. Po szwedzku kanelbullar. Na Nowy Rok, na szybkie śniadanie, na szczęście, na dobrą wróżbę, na poprawę humoru i na wszystkie postanowienia. Są bardzo pyszne. Najlepiej smakują tuż po upieczeniu, a ciasto drożdżowe w tym wydaniu da się wyrobić niemal jedną ręką. To jak, upieeeczesz buuułeczki? P.S. Podajemy z kawą/herbatą i dobrą książką. Obowiązkowo. 🙂

[separator top=”10″ style=”dashed”]

ico2Składniki

Ciasto

  • 700 g mąki pszennej
  • 70 g cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 21 g drożdży instant (lub 42 g drożdży świeżych)
  • 100 g masła
  • 400 ml mleka
  • 1 jajko

Nadzienie

  • 100 g masła
  • 100 g cukru (może być brązowy)
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • opcjonalnie można dodać dwie krople olejku waniliowego lub łyżkę syropu waniliowego (w tym drugim przypadku, zmniejszyć ilość cukru, bo syrop jest słodki)

Do posmarowania

  • 1 roztrzepane jajko

Z przepisu wychodzi około 30 – 40 bułeczek, w zależności od tego jakiej wielkości będziemy je robić. To dużo, więc warto to uwzględnić i w razie potrzeby zmniejszyć proporcje, bo jak każde drobne wypieki drożdżowe nie lubią one zbyt długo być przechowywane i najlepiej smakują zaraz po wyjęciu z pieca. 🙂

[separator top=”10″ style=”dashed”]

ico1Przepis

1. Wsypujemy do miski mąkę, cukier, sól i drożdże, a następnie starannie mieszamy łyżką.

2. Masło roztapiamy, a następnie mieszamy z jajkiem i mlekiem.

3. Dodajemy stopniowo płynne składniki do sypkich, mieszając najlepiej drewnianą łyżką.

4. Porzucamy łyżkę i zdajemy się na pracę własnych rąk. Najwygodniej zagnieść trochę ciasto, żeby uzyskało zwartą konsystencję. Następnie dzielimy je na dwie części i każdą wyrabiamy. Wyrobione ciasto jest gładkie i elastyczne. Prawie na pewno w trakcie ugniatania będzie trzeba podsypać je mąką. Bierzemy w palce po trochę mąki, obsypujemy wyrabianą porcję i ugniatamy dalej. Nie przesadzamy, bo będzie za twarde. W tym wypadku dobrze widać jak ciasto wchłania mąkę i kiedy ma jej dość. Cała operacja nie zajmie nam więcej niż 15 minut.

5. Kiedy wyrobimy obie kulki, uklepujemy je delikatnie i odstawiamy w misce pod przykryciem na około 25 minut do wyrośnięcia. Zaręczamy, że wyrośnie bardzo ładnie.

6. W czasie kiedy ciasto rośnie w misce przygotowujemy nadzienie. Roztapiamy masło, mieszamy z cukrem i cynamonem i wystawiamy na zewnątrz (jeśli jest zimno) do wystudzenia. Nadzienie może się trochę skrystalizować, ale to nic nie szkodzi.

7. Bierzemy jedną porcję ciasta i rozwałkowujemy je dosyć cienko. Powinniśmy otrzymać prostokąt o wymiarach mniej więcej 50 cm x 30 cm. Odcinamy nożem postrzępione boki i nakładamy połowę nadzienia. Zwijamy jak roladę, ciasno, zaczynając od dłuższego boku. Końcówkę smarujemy rozkłóconym jajkiem, żeby ładnie się skleiła i delikatnie dociskamy.

8. Ostrym nożem kroimy roladę w plasterki około 1,5 – 2 cm szerokości. Tę samą operację powtarzamy dla drugiego kawałka ciasta.

9. Powstałe w ten sposób ślimaczki układamy na wyłożonej papierem dopieczenia blasze. Jeśli potrzeba delikatnie poprawiamy ich kształt palcami. W zależności od wielkości na jednej blasze zmieści się 9 / 12 bułeczek. Konieczne są duże odstępy, bo znacznie urosną.

10. Pozostawiamy do wyrośnięcia na kilka minut, smarujemy obficie roztrzepanym jajkiem i pieczemy w nagrzanym piekarniku w temperaturze 200 stopni około 13 minut. Należy obserwować bułeczki podczas pieczenia. Szybko się rumienią, więc zanim nie zyskamy wprawy, lepiej piec je po jednej blasze na raz. Gdyby były zbyt przypieczone, można przykryć je folią aluminiową. Po upływie 13 minut sprawdzamy czy są już upieczone, w razie potrzeby dajemy im dodatkowe 2 minuty. Uwaga: Chwila nieuwagi i łatwo je spalić, więc bądźmy czujni.

Po upieczeniu studzimy delikatnie i podajemy lekko ciepłe. Niebo w gębie. 🙂

szwedzkie buleczki z cynamonem

 

[separator top=”30″ style=”dashed”]

ico6Info

  • Przepis pochodzi jak kto woli: od Nigelli i jej „How to be a domestic goddess”, z bloga mojewypieki.com, ze strony lawendowydom.com.pl, a przede wszystkim z książki kucharskiej Camilli Läckberg „Smaki z Fjällbacki” 🙂
  • Świetne na wycieczkę, wypad za miasto, piknik pod gołym niebem, ale także na wieczór z książką pod kocem albo gdy trzeba rozpieścić stadko głodnych przedszkolaków lub dorosłych.
  • Drożdżowe marzenie, Ci którzy lubią się pobawić z ciastem w trakcie wyrabiania mogą być rozczarowani. 🙂
  • Dla czytających: Literackie inspiracje kulinarne to żaden oryginalny pomysł, ale przypadł nam do gustu, więc może skusimy się na zrobienie jakiejś serii na ten temat. Zwłaszcza, że książka kucharska „Gry o Tron” leży na półce i bardzo się niecierpliwi, a świeżo przeczytany „Sezon Burz” Sapkowskiego też nie pozostaje w tyle ze swoim menu. I tylko Harry Hole, policjant Jo Nesbø musi zadowolić się odgrzewanym w mikrofalówce żarciem i hektolitrami kawy. A wszystkim, którzy szukają kryminalnego czytadła w kilku częściach, zdecydowanie polecamy sagę Camilli. No i rzecz jasna – jej bułeczki. 🙂
2 komentarze

Post A Comment

5 × five =